Niewygodny tekst o niewygodnym systemie
Artykuł Jake’a Adelsteina „Presumed Guilty Until Proven Guilty: An Unpublished Chapter of Tokyo Vice” nie jest neutralnym opisem japońskiego wymiaru sprawiedliwości. Jest tekstem publicystycznym, osobistym i celowo ostrym. Autor nie ukrywa własnej oceny systemu, a jego język jest miejscami prowokacyjny.
Nie oznacza to jednak, że materiał należy odrzucić.

Przeciwnie — tekst ten powinien skłonić do poważnej debaty o tym, czy system wymiaru sprawiedliwości może być uznawany za sprawiedliwy wyłącznie dlatego, że działa zgodnie z utrwalonymi procedurami. Równie istotne jest pytanie, czy procedury te zapewniają rzeczywistą możliwość obrony, zwłaszcza osobom, które nie znają języka japońskiego, nie rozumieją lokalnych mechanizmów prawnych i nie mają dostępu do skutecznego wsparcia społecznego.
Pełny artykuł Jake’a Adelsteina jest dostępny tutaj: Presumed Guilty Until Proven Guilty: An Unpublished Chapter of Tokyo Vice
Adelstein opisuje historię Nicholasa Bakera, brytyjskiego obywatela zatrzymanego w Japonii w związku z przemytem narkotyków. Według przedstawionej przez autora relacji, w sprawie istniały informacje wskazujące na możliwą rolę innej osoby oraz na podobny sposób działania za granicą. Pomimo tego informacje te nie doprowadziły, jak twierdzi autor, do pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy.
Nie jest rolą Instytutu przesądzać na podstawie jednego artykułu, czy Nicholas Baker był niewinny. Jest natomiast rolą organizacji praw człowieka pytać, czy otrzymał rzetelny proces, czy mógł skutecznie zrozumieć treść podpisywanych dokumentów oraz czy wszystkie istotne dowody zostały właściwie zbadane.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie.
Przyznanie się nie może zastępować dowodów
Jednym z najbardziej niepokojących wątków artykułu jest opis znaczenia przyznania się do winy w japońskim postępowaniu karnym.
Jeżeli podejrzany jest przesłuchiwany przez wiele godzin, bez obecności obrońcy, w warunkach izolacji i niepewności, a następnie podpisuje dokument sporządzony w języku, którego nie zna, pojawia się pytanie, czy takie oświadczenie rzeczywiście wyraża jego świadomą i dobrowolną wolę.
Problem jest jeszcze poważniejszy w przypadku cudzoziemców. Osoba taka może formalnie podpisać dokument, którego treść została jej ustnie przetłumaczona lub streszczona, ale którego pełnej wersji nie może samodzielnie przeczytać. Jeżeli przebieg tłumaczenia nie jest nagrywany, a w aktach pozostaje wyłącznie dokument w języku japońskim, późniejsza weryfikacja jego treści i sposobu przedstawienia podejrzanemu staje się niezwykle trudna.
Nie chodzi wyłącznie o kwestie techniczne. Chodzi o samą istotę świadomego udziału w postępowaniu.
Podpis nie jest dowodem zrozumienia. Formalna obecność tłumacza nie zawsze jest równoznaczna z zapewnieniem skutecznej pomocy językowej. Przyznanie się nie powinno nigdy zwalniać organów państwa z obowiązku zbadania dowodów przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego.
Cudzoziemiec nie może być słabszą stroną procesu
Każdy system prawny powinien szczególnie starannie chronić osoby, które znajdują się w niekorzystnej sytuacji komunikacyjnej i kulturowej.
Cudzoziemiec oskarżony w Japonii może nie znać:
znaczenia poszczególnych etapów postępowania;
praktycznych skutków odmowy składania wyjaśnień;
konsekwencji podpisania dokumentu w języku japońskim;
sposobu funkcjonowania tymczasowego aresztowania;
standardów kontaktu z obrońcą;
różnicy między ustnym wyjaśnieniem tłumacza a formalnym brzmieniem dokumentu znajdującego się w aktach.
Nie można zakładać, że osoba rozumie procedurę tylko dlatego, że otrzymała formalne pouczenie. Rzeczywista gwarancja procesowa wymaga komunikacji zrozumiałej, kompletnej i możliwej do późniejszego zweryfikowania.
Dotyczy to również osób, które posiadają podstawową znajomość języka japońskiego. Rozumienie codziennej rozmowy nie oznacza bowiem rozumienia specjalistycznego języka prawa karnego, terminologii dowodowej ani subtelnych różnic pomiędzy zaprzeczeniem, częściowym przyznaniem się a opisem okoliczności łagodzących.
Sprawa Christophera Stephana Payne’a
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera sprawa Christophera Stephana Payne’a, obywatela Stanów Zjednoczonych, który pozostaje osadzony w Japonii i oczekuje na ponowne rozpoznanie swojej sprawy.
Nie twierdzimy, że sprawa pana Payne’a jest identyczna ze sprawą Nicholasa Bakera. Nie twierdzimy również, że sam fakt uchylenia wcześniejszego wyroku przesądza o niewinności oskarżonego.
Uchylenie wyroku przez sąd wyższej instancji oznacza jednak, że wcześniejsze rozstrzygnięcie wymagało ponownego zbadania. W sprawie pojawiły się pytania dotyczące metodologii analizy mieszaniny DNA, oceny profilu genetycznego oraz podstaw przyjętych obliczeń prawdopodobieństwa. Obrona, wspierana przez niezależnych ekspertów, wskazuje także na potrzebę dalszej analizy materiału dowodowego oraz przedstawia dane dotyczące lokalizacji telefonu komórkowego.
Jednocześnie pan Payne pozostaje w areszcie tymczasowym, oczekując na ponowny proces. Według informacji przekazywanych przez obronę rozpoczęcie rozprawy może nastąpić dopiero wiosną 2027 roku.
To rodzi pytania, których nie wolno sprowadzać wyłącznie do sporu pomiędzy oskarżeniem a obroną:
Czy długotrwałe pozbawienie wolności przed ponownym rozpoznaniem sprawy jest proporcjonalne?
Czy po uchyleniu wyroku podstawy dalszego pozbawienia wolności zostały ponownie i realnie ocenione?
Czy dowody naukowe zostały poddane niezależnej kontroli?
Czy cudzoziemiec ma rzeczywistą, a nie wyłącznie formalną możliwość komunikowania się z obrońcą?
Czy stan zdrowia osoby pozbawionej wolności jest odpowiednio monitorowany?
Czy opinia publiczna i media mają dostęp do wystarczającej ilości zweryfikowanych informacji?
Media między odwagą a milczeniem
Artykuł Adelsteina jest również tekstem o mediach.
Opisuje sytuację, w której dziennikarz dostrzega możliwość pomyłki sądowej, lecz napotyka opór redakcyjny. Sprawa jest zbyt trudna, zbyt odległa od głównego nurtu, zbyt kosztowna w zbadaniu albo zbyt niewygodna dla instytucji, z którymi media pozostają w codziennych relacjach.
Czasami problemem jest brak świadomości. Czasami brak wiedzy. Czasami lęk przed odpowiedzialnością prawną, utratą dostępu do źródeł lub konfliktem z organami państwa. Niekiedy media nie chcą przyjąć do wiadomości, że za lakonicznym komunikatem o zatrzymaniu lub skazaniu znajduje się człowiek, którego życie zostało całkowicie podporządkowane decyzjom instytucji.
Najbardziej niebezpieczna jest jednak nieświadomość własnej nieświadomości.
Dziennikarz może nie wiedzieć, że:
dokument podpisany przez cudzoziemca nie został mu w pełni przetłumaczony;
istotny dowód nie został zabezpieczony lub zbadany;
osoba pozostaje w izolacji przez wiele miesięcy;
odmowa przyznania się jest przedstawiana jako brak skruchy;
materiał dowodowy opiera się na założeniach, których nie można odtworzyć na podstawie danych źródłowych.
Dlatego dziennikarstwo śledcze w sprawach karnych nie powinno ograniczać się do powielania komunikatów policji, prokuratury lub sądu. Musi również pytać, czego w tych komunikatach brakuje.
Japonia potrzebuje przejrzystości
Krytyka systemu prawnego nie musi oznaczać braku szacunku dla Japonii, jej kultury ani instytucji.
Dojrzałe państwo powinno być zdolne do przyjmowania krytyki, zwłaszcza gdy dotyczy ona ochrony praw człowieka. Reputacji wymiaru sprawiedliwości nie chroni się przez przemilczanie problemów. Chroni się ją przez przejrzystość, niezależną kontrolę i gotowość do naprawienia błędów.
Żaden system nie jest wolny od pomyłek. Różnica polega na tym, czy system potrafi je rozpoznać, czy też przede wszystkim stara się udowodnić, że pomyłka nie mogła się wydarzyć.
W sprawach dotyczących cudzoziemców stawka jest jeszcze wyższa. Cudzoziemiec pozbawiony wolności w obcym państwie często nie ma lokalnej sieci wsparcia, nie zna języka, nie rozumie procedur i może zostać przedstawiony opinii publicznej wyłącznie przez pryzmat zarzutu. W takiej sytuacji obowiązek państwa i mediów powinien być większy, a nie mniejszy.
Apel o odpowiedzialne zainteresowanie
Instytut Praw Człowieka i Mediów nie apeluje o wydawanie wyroków za pośrednictwem mediów. Apeluje o coś bardziej podstawowego: o rzetelne zainteresowanie sprawą.
Dziennikarze powinni mieć możliwość rozmowy z obrońcami, niezależnymi ekspertami, tłumaczami, organizacjami społecznymi i osobami, które mogą przedstawić dokumenty źródłowe. Każde twierdzenie powinno być weryfikowane, a stanowisko organów państwa powinno być przedstawiane w sposób uczciwy i proporcjonalny.
Sprawa Christophera Stephana Payne’a wymaga analizy nie dlatego, że dotyczy obywatela Stanów Zjednoczonych, lecz dlatego, że dotyczy uniwersalnych standardów:
domniemania niewinności;
prawa do rzetelnego procesu;
niezależnej oceny dowodów;
skutecznej pomocy obrońcy;
zrozumiałego tłumaczenia;
humanitarnego traktowania osoby pozbawionej wolności;
kontroli społecznej nad działaniem wymiaru sprawiedliwości.
Japonio — nie chodzi o to, aby podważać każdy wyrok ani kwestionować każdą decyzję organów państwa. Chodzi o to, aby żadna sprawa nie była uznawana za zakończoną tylko dlatego, że aparat państwa przyjął już określoną wersję wydarzeń.
Sprawiedliwość nie polega na tym, że system zawsze potwierdza własne decyzje. Sprawiedliwość polega na tym, że system potrafi uczciwie sprawdzić, czy jego wcześniejsza decyzja była prawidłowa.
Materiały i kontakt
Materiały dotyczące sprawy Christophera Stephana Payne’a — w tym dokumenty procesowe, analizy ekspertów oraz dokumentację dotyczącą jego sytuacji — mogą zostać udostępnione przez grupę wsparcia pana Payne’a pod adresem: justice4chrispayne@gmail.com
Pełny artykuł Jake’a Adelsteina, który stanowi punkt odniesienia dla niniejszego komentarza, jest dostępny tutaj: Presumed Guilty Until Proven Guilty: An Unpublished Chapter of Tokyo Vice
Nota redakcyjna
Niniejszy tekst stanowi komentarz ekspercki i apel o publiczną debatę. Opis sprawy Christophera Stephana Payne’a opiera się na informacjach przekazanych przez obronę, grupę wsparcia oraz materiały wskazane przez te osoby. Instytut Praw Człowieka i Mediów nie przesądza o winie lub niewinności pana Payne’a i nie zastępuje sądu w ocenie materiału dowodowego. Materiały źródłowe dotyczące sprawy mogą zostać udostępnione przez grupę wsparcia pod adresem: justice4chrispayne@gmail.com.






Leave A Comment